Po Washington Wizards na Pelikany czekał kolejny wymagający rywal. Tym razem była to drużyna Toronto Raptors. Było to pierwsze spotkanie na wyjeździe od dłuższego czasu. Raptors przystępowali do tego meczu bez swojego kluczowego zawodnika – DeRozana, który z powodu kontuzji stawu skokowego nie mógł wystąpić. To jednak nie przeszkodziło gospodarzom w odniesieniu zwycięstwa i po ciężkiej walce wygrali oni w dogrywce.
Świetnie znowu zagrał Jrue Holiday. Od ostatnich kilku meczy to on prowadzi naszą drużynę i jest jej liderem. Jeśli zaś chodzi o Davisa to trzeba powiedzieć, że nie zagrał najlepiej. Zdobył 18 punktów oraz 17 zbiórek, lecz spudłował aż 14 rzutów, trafiając tylko 4.






