New Orleans Pelicans zdziesiątkowani kontuzjami i nieco zdołowani fatalną postawą na finishu sezonu postanowili – a raczej Tyreke Evans postanowił – zakończyć tę kampanię z przytupem. I to z nie byle kim, bowiem wygraną nad Oklahoma City Thunder. Pelikany jeszcze kilka dni wcześniej dostali nieźle po tyłkach od Grzmotów na ich własnym parkiecie, tym razem było jednak inaczej.
Pelicans od początku wzięli sprawy w swoje ręce i wykorzystali nieco brak w składzie OKC Russella Westbrooka. To jednak nic w porównaniu do braku Holiday’a, Andersona, Smitha, Davisa, Robertsa i Gordona. Do gry nieoczekiwanie wrócił Tyreke Evans, który przez obolałe kolano opuścił ostatnie spotkanie z Houston Rockets. Zawodnik przekonał jednak Monty’ego Williamsa, że chce wyjść i dokończyć sezon. Zrobił to w rewelacyjnym stylu. CZYTAJ WIĘCEJ

New Orleans Pelicans niemalże zakończyli swój sezon. W kompletnie rozbitym zespole Monty Williams nie potrafił znaleźć choć przez moment recepty na takie potęgi Zachodu jak Oklahoma City Thunder oraz Houston Rockets i Pelicans ponieśli srogie porażki.
New Orleans Pelicans przegrali dzisiaj już czwarte spotkanie w tym sezonie z Phoenix Suns. Tym razem na własnym terenie kolejny raz okazali się słabszą drużyną niż ekipa Jeffa Hornacka, która wciąż pozostaje w grze w walce o PlayOffs utrzymując się silnie na 8. miejscu odpierając ataki 9. Memphis Grizzlies.

Anthony Davis wrócił do gry po prawie-dwóch meczach przerwy. Nie pomógł jednak swojej drużynie w zwycięstwie nad Sacramento Kings, przegrywając przy tym również indywidualne starcie z DeMarcusem Cousinsem, który zagrał fenomenalne spotkanie przeciwko Pelikanom. Królowie pokonali na parkiecie w Nowym Orleanie Pelicans 102 – 97.