Najdłuższa zwycięska seria Pels tego sezonu dobiegła końca, do czego przyczyniły się w głównej mierze kontuzje oraz fantastyczni jak zawsze San Antonio Spurs. Przez kontuzję kostki, do której doszło już w pierwszych minutach starcia z Jazz nie wystąpił dzisiaj Anthony Davis. Skrzydłowy powinien być jednak gotów do gry już na poniedziałkowe starcie. Zabrakło również standardowo już Holidaya, Smitha, Andersona i Gordona. Wrócił natomiast Roberts i Rivers.
Ostrogi przejęli spotkanie już od pierwszych minut. Piątka Pelikanów nie była w stanie nawet zagrozić drużynie Gregga Popovicha, która już po ledwie 20 minutach meczu była pewna siebie, a czarodziej Pop postanowił kolejny raz sprawdzić swoich rezerwowych, którzy w tym roku grają porównywalnie dużą ilość minut co główni zawodnicy SAS. CZYTAJ WIĘCEJ


Rzadko kiedy udaje się w kampanii 2013-14 zatrzymać Los Angeles Clippers poniżej 100 punktów. New Orleans Pelicans tego dokonali. Chociaż można byłoby powiedzieć, że to zupełnie inny zespół od takiego jaki w głowie miał m.in. Dell Demps w lato. Nie zagrali dzisiaj z powodu kontuzji odpowiednio: Ryan Anderson, Jrue Holiday, Jason Smith, Eric Gordon, Brian Roberts i Austin Rivers. Ostatnia dwójka dołączyła do silnie obsadzonej piątki. Jeszcze zaledwie kilku graczy i mamy całkiem niezły zespół.

New Orleans Pelicans po porażce z Toronto Raptors, w której uczestniczyć z powodu choroby nie mógł Anthony Davis wyszli podwójnie zmotywowani w hali Phillips Arena w Altancie. Pelikany stanęły tam oko w oko z drugim „ptasim” zespołem w lidze. Lepsi już drugi raz w tym sezonie okazali się Pelicans, którzy rozprawili się z gospodarzami 111 – 105.