New Orleans Pelicans odnieśli fantastyczne zwycięstwo na własnym terenie z Boston Celtics. Początkowo przez pierwsze dwie kwarty wynik kontrolowała drużyna z Nowej Anglii, ale prowadzenie Zielonych szybko stopniało wobec znakomitych minut Davisa i Evansa w trzeciej kwarcie. Prawdziwe szaleństwo zaczęło się jednak w kluczowych minutach meczu.
Celtics mimo kilku punktów straty na kilka minut przed końcem spotkania zdołali podgonić Pelikany i wyrównać rywalizację. Na 38 sekund przed końcem rzuty wolne trafił Brian Roberts (3punkty przewagi), ale zaraz po tym faulowany Jeff Green za linią rzutów za trzy kolejny raz zniwelował stratę. To jednak wciąż nie był koniec.CZYTAJ WIĘCEJ

Portland Trail Blazers pomimo wielu kontuzji w swoim zespole przełamali swoją 4-meczową serię porażek i 3-meczową niemoc w Nowym Orleanie. Anthony Davis znakomicie wykorzystał brak LaMarcusa Aldridge’a w składzie Smug, ale ostatecznie nie zdołał poprowadzić tym razem w ostatnich minutach swoich kolegów do 27 zwycięstwa w tym sezonie. Zrobił to jednak Damian Lillard, który w czwartej kwarcie obudził się i był nie do zatrzymania.
New Orleans Pelicans mimo całkiem niezłej gry ulegli na własnym parkiecie Memphis Grizzlies 90 – 88. Wynik może cieszyć biorąc pod uwagę to, że Niedźwiadki z Memphis walczą o każdy mecz jak lwy, bowiem ich wejście do Playoffs w tym roku jest mocno niepewne i walka z Phoenix Suns i Dallas Mavericks zapowiada się fascynująco – szkoda, że wśród tych ekip brakuje Pelicans.
Kolejne spotkanie i kolejna wygrana. To już trzecie z rzędu zwycięstwo drużyny z Luizjany, tym razem gorsza okazała się być wyżej rozstawiona ekipa Briana Shawa – Denver Nuggets. Bryłki z Kolorado byli bardzo blisko sięgnięcia po wygraną już po pierwszej kwarcie, gdy wyszli na prowadzenie na ponad 15 punktów. Wielki charakter i zapał do gry pokazali jednak m.in. Anthony Morrow i Davis, Austin Rivers oraz Tyreke Evans. To w głównej mierze ta czwórka doprowadziła to całkowitego obrotu sprawy.
New Orleans Pelicans po bardzo zaciętym spotkaniu bez istniejącej obrony pokonali na własnym terenie w Staples Center, Los Angeles Lakers. Jeziorowcy odgrywają jeden z najgorszych sezonów w swojej historii i dzięki porażce z Pelikanami przybliżyli się znacznie bliżej wymarzonego wysokiego picku w drafcie, niż między innymi ekipa z Luizjany.