Porażka na zakończenie sezonu

„To jest już koniec, nie ma już nic. Jesteśmy wolni, możemy iść” – te słowa „Elektrycznych gitar” mogą zacytować sobie w tym momencie fani New Orleans Hornets. Szerszenie rozegrały właśnie swoje ostatnie spotkanie pod obecną nazwą i zakończyły sezon 2012/2013.

Drużyna z Luizjany gościła tym razem w Dallas, gdzie tamtejsi Mavericks nie mieli problemu z obronieniem swojej hali. Miejscowi prowadzili przez praktycznie cały pojedynek i pokonali Hornets po raz drugi z rzędu. 25 „oczek” dla zwycięzców wywalczył z ławki Darren Collison, a 16 punktów i 9 zbiórek uzbierał na pożegnanie Dirk Nowitzki. Po tym triumfie, Mavs również zakończyli zmagania w rozgrywkach 2012/2013, notując 41. zwycięstw i 41. porażek. CZYTAJ WIĘCEJ

Szerszenie odlatują z Nowego Orleanu, Dirk goli brodę!

Stało się. New Orleans Hornets minionej nocy po raz ostatni w historii rozegrali swój mecz w domu. Czas ”Szerszeni” w Luizjanie dobiegł końca. Od października zostanie rozpoczęta nowa epoka tej drużyny pod nazwą Pelicans.

Ostatnim rywalem w tym sezonie we własnej hali byli Dallas Mavericks, których głównym celem była wygrana i możliwość zgolenia brody przez Dirka Nowitzkiego. Niemiecki gwiazdor zapowiedział bowiem, że do póki Mavs nie wyjdą na bilans 0.500 będzie zapuszczał zarost. Życzenie się spełniło i Mavs pewnie pokonali Hornets 107:89.CZYTAJ WIĘCEJ

Szerszenie szczęśliwie przegrywają z Clippers

W nocy z piątku na sobotę mieliśmy okazję obejrzeć spotkanie, w którym New Orleans Hornets na własnym parkiecie podejmowali przyjezdnych z Los Angeles – Clippers. Był to już czwarty pojedynek pomiędzy tymi zespołami. Pierwsze spotkanie wygrały Szerszenie, natomiast w późniejszych spotkaniach lepsi byli Clipps.

W tym spotkaniu „powrót na stare śmieci” zaliczył Chris Paul, który jeszcze nie tak dawno krytykował Greivisa Vasqueza. Wenezuelczyk w tym spotkaniu oczywiście nie wystąpił z powodu problemu z kolanem. Dzisiejszej nocy nie wystąpił już Anthony Davis, który po meczu z Sacramento Kings narzekał na lekki uraz więzadła.CZYTAJ WIĘCEJ

„Ważna” porażka z Kings

Dziwnie nazwać to dobrą czy ważną porażką, ale taka właśnie była dzisiejsza w Sacramento. Chyba żaden kibic nie lubi kiedy jego ulubiona drużyna przegrywa i zajmuje ostatnie miejsca w lidze, ale dziś fani Hornets powinni poniekąd cieszyć się z porażki. Dlaczego? Starcie Szerszeni z Królami miało sporo namieszać na dnie tabeli, a drużyna przegrana mogła „umocnić się” na pozycji dogodniejszej przed loterią draftową. Sacramento i New Orleans legitymowali się bowiem tym samym bilansem. 

Kings po zwycięstwie nad Hornets 110 – 121 wysunęli się o jedno zwycięstwo do przodu przed ekipą Monty’ego Williamsa i z trzema spotkaniami do końca spotkania Szerszenie mogą być coraz bardziej pewni wyższego picka. Na innych parkiet grali również Detroit Pistons z Cleveland Cavaliers i tam Tłoki odnieśli korzystną dla nas wygraną. Zrównali się z nami bilansem i jeżeli tak zostanie to przed loterią zadecyduje rzut monetą kto będzie podchodził do losowania z większymi szansami na numer 1.CZYTAJ WIĘCEJ

Hornets z porażką w Staples Center

To był niesamowicie ważny mecz dla Los Angeles Lakers. Wygrana oznaczała wciąż walkę o upragnione PlayOffs z Utah Jazz, a porażka – praktycznie odpadnięcie i rozsypanie się drużyny. Kobe Bryant to jednak Kobe Bryant i, jak na legendę przystało, nie oddaje niczego za nic. Na parkiecie wylewa siódme poty i oddaje się cały drużynie z Los Angeles. Nie inaczej było i tym razem, w Staples Center, gdzie Jeziorowcy gościli przyjezdnych z Nowego Orleanu. 

Szerszenie utrzymywały się w walce o zwycięstwo tak naprawdę do rozpoczęcia się czwartej kwarty. Wszystko do tego momentu układało się bardzo dobrze – Eric Gordon (22 punkty) i Anthony Davis (18 punktów, 14 zbiórek) spisywali się bardzo dobrze. Ostatnia ćwiartka miała zadecydować o tym kto z tego pojedynku wyjdzie zwycięsko. Wyszedł Kobe Bryant.CZYTAJ WIĘCEJ

Hornets znowu ze zwycięstwem

W nocy z niedzieli na poniedziałek odbyło się spotkanie, w którym Szerszenie na wyjeździe do Arizony rozgrywały pojedynek z tamtejszymi Pheonix Suns, czyli ostatnią drużyną na Zachodzie.

W ostatnich spotkaniach zespołowi z Nowego Orleanu szczęście w końcu zaczęło sprzyjać, bowiem po długich oczekiwaniach zaczęli przegrywać, aby zwiększać swoje szanse na lepszy wybór w drafcie. W dwóch poprzednich spotkaniach najpierw lepsi okazali się gracze Słońc, lecz już w kolejnym pojedynku zwycięzcami byli Hornets.CZYTAJ WIĘCEJ