
New Orleans Pelicans przegrali swoje drugie spotkanie w terminarzu Summer League. Po pewnym zwycięstwie nad New York Knicks, Pelikany musiały uznać tym razem wyższość letniego składu Kozłów z Milwaukee. Pomimo starań i gonienia przeciwnika w końcówce Pels przegrali to spotkanie 61 – 69.
Mecz rozgrywany w Las Vegas z pewnością nie należał do najlepszych spektakli dla oka. Jeżeli nie oglądaliście zmagań naszych młodych zawodników to szczerze radzę – możecie sobie odpuścić. Mnóstwo strat i katastrofalna skuteczność z gry. Pellies spudłowali aż 46 rzutów z oddanych 70 (34%!). Dzięki większej liczby wymuszonych strat Bucks (13-17) oddali na kosz 24 rzuty mniej, ale nic to nie pomogło przyjezdnym z Nowego Orleanu. Milwaukee rzucało na 50% skuteczności i to było głównym powodem dla którego Pelicans przegrali pierwszy mecz w swojej historii.CZYTAJ WIĘCEJ

NBA Draft 2013 zaczął się tak jak to było zapowiadane – dziko i nieprzewidywalnie. Cleveland Cavaliers z pierwszym pickiem wybrali Anthony’ego Bennetta (#1), Orlando Magic Victora Oladipo (#2), a Washington Wizards Otto Portera Jr. (#3). Tak prezentowała się pierwsza trójka klasy 2013. Następnie olbrzymią bombę posłali ze swojej strony Michael Jordan i Charlotte Bobcats wybierając Cody’ego Zellera (#4). Phoenix Suns postanowili wybrać Alexa Lena (#5) z Ukrainy, a to oznaczało, że New Orleans Pelicans mieli do wyboru… Nerlensa Noela, Bena McLemore’a czy Trey’a Burke’a.
Po tym jak Washington Wizards wskoczyli w loterii do TOP3 bardzo prawdopodobne było to, że drużyny zaraz po Czarodziejach będą wybierać z jednym wyborem niżej niż kiedy podchodziły do losowania. Jedną z takich ekip byli New Orleans Pelicans, którzy w notowaniu podchodzili z #5 miejsca, wyszli z #6 pickiem.
Sezon 2012/2013 dla New Orleans Hornets zakończył się kolejny raz dużym niepowodzeniem. Dużo kontuzji, brak wystarczających umiejętności nie pozwoliły na walkę o PlayOffs drużyny prowadzonej przez Monty’ego Williamsa. Nadchodzący już sezon zapowiada nam się niezwykle interesująco – nowe twarze i nowe nadzieje. Zobaczmy jednak jak wielki wpływ na swoje drużyny w najważniejszej części sezonu mają byli gracze organizacji z Luizjany.