SL: Pelicans 61 – 69 Bucks [G2]

New Orleans Pelicans przegrali swoje drugie spotkanie w terminarzu Summer League. Po pewnym zwycięstwie nad New York Knicks, Pelikany musiały uznać tym razem wyższość letniego składu Kozłów z Milwaukee. Pomimo starań i gonienia przeciwnika w końcówce Pels przegrali to spotkanie 61 – 69.

Mecz rozgrywany w Las Vegas z pewnością nie należał do najlepszych spektakli dla oka. Jeżeli nie oglądaliście zmagań naszych młodych zawodników to szczerze radzę – możecie sobie odpuścić. Mnóstwo strat i katastrofalna skuteczność z gry. Pellies spudłowali aż 46 rzutów z oddanych 70 (34%!). Dzięki większej liczby wymuszonych strat Bucks (13-17) oddali na kosz 24 rzuty mniej, ale nic to nie pomogło przyjezdnym z Nowego Orleanu. Milwaukee rzucało na 50% skuteczności i to było głównym powodem dla którego Pelicans przegrali pierwszy mecz w swojej historii.CZYTAJ WIĘCEJ

SL: Pelicans 77 – 72 Knicks [G1]

Drużyna pod wodzą Bryana Gatesa wygrała spotkanie otwierające Ligę Letnią w Las Vegas. New Orleans Pelicans prowadzili i kontrolowali przez wszystkie 40 minut widowiska. Ostatecznie NYK musieli uznać wyższość Pelikanów 77 – 72.

Pelicans do zwycięstwa poprowadził Austin Rivers, który wyglądał w porównaniu do ostatniego sezonu znakomicie. Pokazał swoją wyższość w pojedynkach z najlepszymi w składzie Knicks, Timem Hardawayem Jr. i przede wszystkim Imanem Shumpertem. Shump uznawany jest za jednego z lepszych defensorów, a pomimo to Austin nie miał najmniejszych problemów w przedarciu się pod kosz i kończeniu akcji, które często kończyły się efektownymi 2+1. MVP spotkania. CZYTAJ WIĘCEJ

Draft 2013: JRUE HOLIDAY W PELICANS!

NBA Draft 2013 zaczął się tak jak to było zapowiadane – dziko i nieprzewidywalnie. Cleveland Cavaliers z pierwszym pickiem wybrali Anthony’ego Bennetta (#1), Orlando Magic Victora Oladipo (#2), a Washington Wizards Otto Portera Jr. (#3). Tak prezentowała się pierwsza trójka klasy 2013. Następnie olbrzymią bombę posłali ze swojej strony Michael Jordan i Charlotte Bobcats wybierając Cody’ego Zellera (#4). Phoenix Suns postanowili wybrać Alexa Lena (#5) z Ukrainy, a to oznaczało, że New Orleans Pelicans mieli do wyboru… Nerlensa Noela, Bena McLemore’a czy Trey’a Burke’a.

Wybór padł na… NERLENSA NOELA Z KENTUCKY. Chwilę później pojawiła się jednak wiadomość, że Dell Demps dokonał wymiany z Philadelphią 76ers. Wybrany z 6 numerem Noel został wymieniony za Jrue Holiday’a. Pelikany oddają również pick w pierwszej rundzie draftu 2014, a Sixers 42 pick w tegorocznym drafcie. CZYTAJ WIĘCEJ

Pelicans z 6. pickiem

Po tym jak Washington Wizards wskoczyli w loterii do TOP3 bardzo prawdopodobne było to, że drużyny zaraz po Czarodziejach będą wybierać z jednym wyborem niżej niż kiedy podchodziły do losowania. Jedną z takich ekip byli New Orleans Pelicans, którzy w notowaniu podchodzili z #5 miejsca, wyszli z #6 pickiem. 

Loterię wygrali Cleveland Cavaliers, którzy mieli 15.6% szans na zwycięstwo. To drugi raz w przeciągu trzech lat kiedy Kawalerzyści wybierać będą mogli z ‚jedynką’ (Kyrie Irving 2011). Tym razem najwięcej o wyborze Cavs mówi się, że ich szeregi zasili Nerlens Noel z Kentucky.CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzą sobie byli zawodnicy Hornets w PlayOffs?

Sezon 2012/2013 dla New Orleans Hornets zakończył się kolejny raz dużym niepowodzeniem. Dużo kontuzji, brak wystarczających umiejętności nie pozwoliły na walkę o PlayOffs drużyny prowadzonej przez Monty’ego Williamsa. Nadchodzący już sezon zapowiada nam się niezwykle interesująco – nowe twarze i nowe nadzieje. Zobaczmy jednak jak wielki wpływ na swoje drużyny w najważniejszej części sezonu mają byli gracze organizacji z Luizjany.

W PlayOffs mogliśmy/możemy oglądać takich zawodników jak Chris Paul, David West, Tyson Chandler, Jarrett Jack czy Carl Landry, których doskonale pamiętamy w koszulce Szerszeni w ubiegłych sezonach. Jednak jak radzą sobie aktualnie w innych drużynach i jak wielki wpływ na ich grę mają w tegorocznych PlayOffs? Zobaczcie sami.CZYTAJ WIĘCEJ

Podsumowanie sezonu 2012/2013

podsumowanieNew Orleans Pelicans po odejściu Chrisa Paula dobrze wiedzieli, że czeka ich bardzo ciężki okres przebudowy. Sezon 2012/2013 był drugim rokiem z rzędu kiedy drużyna Toma Bensona musiała w większości spotkań schodzić z opuszczonymi głowami, a jedynym pocieszeniem były słowa „za rok będzie lepiej”. Z Anthonym Davisem, Austinem Riversem i z zapowiedzianymi już zmianami w rosterze przez Della Dempsa możemy śmiało stwierdzić, że tak jednak niewątpliwie będzie, a przyszłość jest świetlana. Spójrzmy jednak dlaczego Pelicans już drugi sezon musieli zadowolić się bardzo niskim miejscem w swojej Konferencji i walką jedynie o zawodnika z draftu.CZYTAJ WIĘCEJ