„Szerszeń” na IO: Dzień siódmy

Za nami już półfinały koszykówki na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. Hiszpania w drugiej połowie zaliczyła wyśmienity comeback i pokonała pewnie Rosjan i to oni spotkają się w finale z reprezentacją Stanów Zjednoczonych, którzy pokonali Argentynę. Jak na mecze o wysoką stawkę przystało – młodzi gracze dostali już znacznie mniej minut, a co za tym idzie, Anthony Davis zagrał jedynie niespełna 4 minuty na parkiecie.

Spotkanie USA było praktycznie odzwierciedleniem tych pozostałych z udziałem „Dream Teamu”. Drużyna rywalizująca ze skupiskiem gwiazd i najlepszych zawodników świata potrafią utrzymać się w walce przez jedynie 15-20 minut, a następnie tracą zupełnie kontrolę nad spotkaniem i przegrywają bardzo wysoko.

CZYTAJ WIĘCEJ

„Szerszeń” na IO: Dzień szósty

Niespodzianki nie było. Główny faworyt do zwycięstwa w koszykarskim turnieju na Igrzyskach Olimpijskich, nie dał złudzeń niżej notowanym rywalom. Reprezentacja Stanów Zjednoczonych bez problemów ograła Australię 119:86 i awansowała do półfinałów.

Amerykanie rozpoczęli mecz od mocnego uderzenia, a po 10 minutach prowadzili już 28 do 21. Druga kwarta skończyła się dokładnie takim samym wynikiem jak pierwsza, nie do zatrzymania był  Lebron James, który uzbierał już wtedy 7 punktów, 10 zbiórek i 6 asyst.

CZYTAJ WIĘCEJ

„Szerszenie” na IO: Dzień piąty

Koniec rozgrywek grupowych. W swoim ostatnim meczu na IO, Nigeria stoczyła bardzo wyrównany bój z Francją, z kiepskiej strony zaprezentował się niestety Al-Farouq Aminu. Reprezentacja Stanów Zjednoczonych pewnie ograła Argentynę.

Francuzi wyszli na parkiet bardzo rozluźnieni i pewni swego, po 10. minutach prowadzili już 23-10. Nic nie wskazywało na zmianę rezultatu, aż do 3. odsłony, w której to reprezentacja Nigerii rzuciła się w pogoń. Swoją drużynę do ataku poprowadził Chamberlaine Oguchi. Rzucający obrońca zaaplikował rywalom w całym spotkaniu aż 35 punktów, trafiając 8 razy zza łuku. Jest to trzeci wynik na Igrzyskach Olimpijskich, jeśli chodzi o zdobycze punktowe. Więcej punktów w jednym spotkaniu zdobył tylko Patty Mills (39) i Carmelo Anthony (37).

CZYTAJ WIĘCEJ

„Szerszenie” na IO: Dzień czwarty

Za nami już czwarta kolejka zmagań koszykarzy na Igrzyskach Olimpijskich. Reprezentacja USA stoczyła fenomenalny bój z Litwą, wynik został ustalony w ostatnich minutach, z tego powodu nasz rodzynek Anthony Davis nie wybiegł na parkiet. Al-Farouq Aminu i jego Nigeria odnieśli czwartą porażkę z rzędu, tym razem przegrywając z Argentyną.

Kto by pomyślał przed spotkaniem, że Litwa okaże się tak wymagającym przeciwnikiem dla Dream-Teamu. Od początku mecz stał na wysokim poziomie, lecz nie było już tak łatwo, nasi sąsiedzi grali dobrze w defensywie jak i w ofensywie. Dopiero ostatnie 3 minuty spotkania wyjaśniły nam kto zejdzie z parkietu pokonany.

CZYTAJ WIĘCEJ

„Szerszenie” na IO: Dzień trzeci

Wczoraj późnym wieczorem zakończyła się trzecia seria spotkań na Igrzyskach Olimpijskich. Na przeciw sobie stanęli do walki przyszła gwiazda Hornets Anthony Davis (USA) oraz dobrze nam znany Al-Farouq Aminu (Nigeria). Mecz zgodnie z planem wygrali Amerykanie demolując przeciwników aż 156:73.

Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 23:15, już pierwsze minuty dały nam do zrozumienia kto zwycięży. Reprezentacja Nigerii swoje pierwsze punkty zdobyła dopiero w 6 minucie spotkania, gdy na tablicy świetlnej widniała już 10 puntowa przewaga Dream-teamu. Świetnie w mecz weszli Kobe Bryant z Kevinem Durantem. Popularny ”Black Mamba” już w przeciągu kilku minut rozbił przeciwników przy świetnej skuteczności. Pierwsza kwarta zakończyła się pogromem aż 49:25.

CZYTAJ WIĘCEJ

„Szerszenie” na IO: Dzień drugi

Za nami już druga kolejka w fazie grupowej w koszykówce na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. Swoje drugie spotkanie rozegrali więc także Al-Farouq Aminu z reprezentacją Nigerii oraz Anthony Davis w barwach USA, sprawdźmy jak poradzili sobie w tych meczach nasi młodzi zawodnicy New Orleans Hornets. 

Jako pierwszy na parkiet kolejny raz wyszedł Al-Farouq Aminu ze swoim zespołem z Nigerii. Tym razem ich rywal był o wiele bardziej wymagający, bowiem spotkali się z Litwą. Spotkanie to – podobnie do meczu z Tunezją – było mało ciekawe i ciężkie do oglądania dla naszych oczu kiedy są one przyzwyczajone do poziomu jaki panuje na parkietach NBA.

CZYTAJ WIĘCEJ