
W dzisiejszym dniu do gry powrócił Jrue Holiday i zrobił to w wyśmienitym stylu. Nie zaczynał jednak spotkania w wyjściowym składzie, ale to nie przeszkodziło mu w zdobyciu 21 punktów i 7 asyst w ciągu 23 minut. Z całą pewnością można stwierdzić, że jego najbardziej nam brakowało w ostatnich 12 meczach. Od razu było widać różnicę pomiędzy tym spotkaniem, a poprzednimi.
Pelicans zagrali dziś spokojnie. Objętego w pierwszej kwarcie prowadzenia już nie oddali i kontrolowali resztę meczu. Kolejna różnica jest jeśli chodzi o poprzednie mecze jest taka, że Pels trzymali wynik w garści. Nie było już nerwów w czwartej kwarcie, jak chociażby z Bostonem czy Phoenix.




