W USA doszło już tej nocy do jednej wielkiej niespodzianki – Donald Trump w wyborach prezydenckich nieoczekiwanie (?) pokonał faworyzowaną przez media Hillary Clinton. Kibice Pelicans liczyli więc na swój mały cud – pierwsze zwycięstwo w kampanii 2016/17. Niestety, nie udało się i Sacramento Kings pokonali przyjezdnych 94 – 102. New Orleans Pelicans wyrównali tym samym swój niechlubny rekord – 8 porażek z rzędu na otwarcie nowego sezonu.
Pelicans rozpoczęli to spotkanie bardzo dobrze w ataku. Trafiali rzuty z dystansu, a Anthony Davis grał na wysokiej skuteczności przy koszu i grając na półdystansie. To, co jednak było olbrzymim problemem to obrona. Rudy Gay w pierwszych minutach trafiał seryjnie i punktował na Solomonie Hillu.CZYTAJ WIĘCEJ




New Orleans Pelicans po trzech porażkach z rzędu na rozpoczęcie sezonu podchodzili do starcia z Milwaukee Bucks jako must-win. Zranione Kozły, przez brak lidera, Khrisa Middletona, przyjechały do Luizjany z bilansem 1-2 i wydawali się być dla Pelikanów idealną potencjalną ofiarą, aby odbić się od dna tabeli i wygrać pierwszy mecz w kampanii 2016-17. Nic z tych rzeczy, gdyż Bucks postawili bardzo twarde warunki w Smoothie King Center.