MVP w tym meczu był tylko jeden, jego imię Curry

W New Orleans Pelicans wciąż dochodzi do wielu zmian – zawodnicy po kontuzjach muszą przystosować się do nowego systemu, a sam zespół przez urazy nie wygląda jeszcze kadrowo tak jakbyśmy wszyscy tego chcieli. Na pierwszy mecz domowy w sezonie w Nowym Orleanie był olbrzymi „hype” – wyprzedano wszystkie bilety na kilka dni przed inauguracją, a Alvin Gentry chciał to nieco wszystkim wynagrodzić wprowadzając do gry Omera Asika i Luke’a Babbitta. Na parkiecie rządził jednak nie Pelikan, a Stephen Curry.

Pelicans rozpoczęli ten mecz całkiem nieźle. Trzymali się Mistrzów NBA i nie odpuszczali żadnej piłki. Nie szwankowała skuteczność, a pierwsze skrzypce grali Eric Gordon i Jrue Holiday. Pellies poradzili sobie również w drugiej kwarcie pomimo problemów Gordona z faulami, ściągnięciu Jrue przez limit minut i grze rezerwowych i to gospodarze po pierwszej połowie prowadzili. Wszystko zmieniło się w trzeciej kwarcie.CZYTAJ WIĘCEJ

Kilka minut dobrej gry nie wystarcza w Portland

http://a2.fssta.com/content/dam/fsdigital/fscom/NBA/images/2015/10/28/102815-NBA-Portland-guard-CJ-McCollum-reacts-after-making-3-pointer-MM-PI.vadapt.620.high.16.jpgO ile porażka, a nawet i lanie było czymś co można było się spodziewać w meczu z Golden State Warriors, tak pomimo drugiego dnia w back-to-back starcie z Portland Trail Blazers miało zostać wpisane do terminarzu jako zwycięstwo. Pelicans wciąż rozbici wieloma kontuzjami nie potrafili kolejny raz odnaleźć rytmu gry – dużo strat, seryjne pudła i fatalna obrona.

Blazers szybko wykorzystali słabą grę przyjezdnych i rozszalał się szczególnie ich backcourt – C.J. McCollum zamienił się w pewnym momencie w Stephena Curry’ego i rzucił 22 punkty w pierwszej kwarcie, kończąc w sumie z 37 „oczkami”. Niewidoczny kolejny dzień z rzędu byli liderzy New Orleans – Anthony Davis i Eric Gordon.CZYTAJ WIĘCEJ

Falstart w Oakland

http://i.cdn.turner.com/drp/nba/pelicans/sites/default/files/styles/story_main_photo/public/pels-warriors-opener.jpg?itok=lZJCRAnMWszyscy doskonale wiedzieliśmy, że pierwsze dni nowego sezonu mogą być wyjątkowo trudne dla zawodników Alvina Gentry’ego. New Orleans Pelicans wybiegli na parkiet w Oakland w zaledwie 9-tkę, przy czym minimalna liczba dozwolona przez NBA to 8 dysponowanych do gry zawodników. Tuż przed pierwszym gwizdkiem Pellies poinformowali bowiem, że nie wystąpi jeszcze Jrue Holiday, który oszczędzany będzie w tym roku w meczach back-to-back i zespół zadecydował, że wolą go na mecz w Portland, gdzie łatwiej będzie o zwycięstwo.

Tak też Pelikany wyszli piątką Robinson-Gordon-Cunnigham-Davis-Perkins. Defensywa Warriors momentalnie zamknęła Anthony’ego Davisa, który nie potrafił uwolnić się od podwojeń i ciasnej obrony Draymonda Greena. Wysocy Golden State nie nabierali się na pump fake’i, a pod koszem łatwo unikali faulów. Bardzo szybko lider Pelicans był 1-15, podczas gdy po drugiej stronie parkietu szalał aktualny MVP – Stephen Curry, który wbijał raz po raz w ziemię Nate’a Robinsona i Isha Smitha rzucając w sumie w meczu 40 punktów.CZYTAJ WIĘCEJ

Preseason: Gentry nie zaskoczył, Hawks wygrywają

Tego meczu nie mogliśmy oglądać, nie był on transmitowany i ciężko wyciągnąć nam, kibicom, jakiekolwiek wnioski. Jedyne na co możemy spojrzeć to składy w jakich wybiegły drużyny dzięki boxscore. Wobec kontuzji wysokich graczy – Omera Asika i Alexisa Ajincy – głównym wątkiem przed meczem była piątka z jaką Pelicans Alvina Gentry’ego powinni wyjść na parkiet w Jacksonville. Trener Pelikanów póki co wypróbował wersję bez fajerwerków.

Drużyna z Nowego Orleanu w miejsce czołowych centrów wprowadziła Kendricka Perkinsa obok Anthony’ego Davisa. Większość liczyła na przesunięcie Davisa na pozycję środkowego i ustawienie obok niego Ryana Andersona. Perkins prawdopodobnie nie zdał do końca egzaminu jako starter, ale jakie wnioski wyciągnie Gentry, tego dowiemy się praktycznie dopiero na starcie rozgrywek.CZYTAJ WIĘCEJ

Preseason: Wygrana z Pacers

http://cdn.fansided.com/wp-content/blogs.dir/105/files/2015/10/paul-george-anthony-davis-nba-preseason-new-orleans-pelicans-indiana-pacers-850x560.jpgPierwsze mecze w sezonie często wyglądają niezbyt ciekawie – drużyny nie są zgrane, trenerzy wprowadzają przeróżne nowe zagrywki i nowe systemy, które nie do końca zawodnicy jeszcze zaadaptowali, a sami gracze są jeszcze nieco zardzewiali po offseasonie. W przypadku Pelicans początki mogą być szczególnie trudne wobec nowego sztabu szkoleniowego i systemu, który Alvin Gentry stara się wdrażać podczas obozu, który trwa przecież dopiero 4 dni.

Trener Pelicans powiedział przed meczem, że zawodnicy nie znają jeszcze do końca zagrywek i nie zobaczymy podczas meczu w Indianapolis nawet w połowie tego, co on sam chciałby widzieć już w pierwszym meczu sezonu regularnego z Golden State Warriors. Trzeba jednak przyznać, że jak na tak krótki okres czasu, gra Pelikanów wygląda już zadziwiająco inaczej i bardziej efektownie.CZYTAJ WIĘCEJ

Czarna seria trwa, Davis nie zagra w ASG

pacers-at-pelsCiemne chmury nad Nowym Orleanem. Anthony Davis przed meczem z Pacers prezentował swoją koszulkę All-Star, w której miał wystąpić podczas Weekendu Gwiazd w Nowym Jorku.  Niestety, uraz lidera Pels wyklucza jego szanse na gre. Jest to zdecydowanie wielka strata dla widowiska, bowiem AD wyrasta na jedną z największych gwiazd ligi.

Powracając do samego meczu, cóż bez Davisa, Holidaya, Andersona nie potrafiliśmy dosłownie stawić czoła Pacers ulegając 93:106. Swój mecz wygrali Thunder i to oni wskoczyli na dziewiątą lokatę na Zachodzie. Za nami 62% sezonu regularnego. Czy Pelicans stać na szturm ku Playoffs? Przekonamy się w Kwietniu.CZYTAJ WIĘCEJ