Cavaliers 100 – 104 Pelicans

pels_vs_cavs_640x327.jpgNew Orleans Pelicans odnieśli szóstą wygraną, trzecią z rzędu, w tegorocznym sezonie po bardzo ciężkiej końcówce z Cleveland Cavaliers grając na własnym terenie. Pelikanom udało się powrócić z 12-punktowej straty i w zaledwie kilkadziesiąt sekund i odnieść bardzo ważne zwycięstwo. Pelikany pną się w górę w tabeli na Zachodzie, a Kawalerzyści przegrali już dziewiąte spotkanie i będąc dużym rozczarowaniem kampanii 2013-14 legitymują się zaledwie bilansem 4-9.

Cleveland Cavaliers spotkanie rozpoczęli zdecydowanie lepiej, a przede wszystkim płynniej. Tristan Thompson oraz Andrew Bynum poprowadzili swoją ekipę do startu 16-6, a ogromne problemy ze wstrzeleniem się mieli m.in. Anthony Davis i Jrue Holiday.CZYTAJ WIĘCEJ

Jazz 98 – 105 Pelicans

ad_burke_640x303.jpgUtah Jazz wygrali jak do tej pory zaledwie jeden mecz. Właśnie z New Orleans Pelicans, gdzie nieco ponad tydzień temu udało się im pokonać Anthony’ego Davisa i spółkę. Jazzmani przed spotkaniem w Nowym Orleanie po cichu liczyli na to, że Pelikany to jedyna drużyna z którą uda się w tym sezonie być na +. Podobnie jak cała kampania 2013-14 Utah, i to spotkanie okazało się jednak porażką, bowiem musieli uznać wyższość gospodarzy 105 – 98.

Obydwie drużyny spotkanie rozpoczęły bardzo słabo. Byliśmy świadkami niesamowitej niemocy strzeleckiej, a całą pierwszą kwartę zarówno Pelicans jak Jazz skończyli na skuteczności poniżej 35% z gry. Szczególnie do takiego „sukcesu” drużyn przyczynili się Gordon Hayward (1-7 w 1Q) oraz Eric Gordon (1-7).CZYTAJ WIĘCEJ

Analiza: Sixers 98 – 135 Pelicans

111613_nopphi_tsmainNew Orleans Pelicans po ciężkim wyjazdowym tripie zakończonym bilansem 0-3 wrócili do siebie. W New Orleans Arena przyjmowali zespół z Filadelfii, 76ers, którzy musieli pogodzić się z mało gościnnymi Pelikanami. Pels zagrali fenomenalne spotkanie i przełamali swoją złą passę wygrywając aż 135 do 98. Znakomity powrót do gry zanotował Ryan Anderson, a swoje dołożyli również Jrue Holiday oraz Anthony Davis.

Pelikany spotkanie rozpoczęły bardzo dobrze. Świetnie w mecz weszli Eric Gordon oraz Jrue Holiday, a w defensywie standardowo drużynę trzymał Anthony Davis. Pels szybko wyszli na prowadzenie, którego już swoją drogą tym dniu nie oddali. Na parkiet wrócił w pierwszej kwarcie debiutujący w tym sezonie Ryan Anderson. Szybko przejął show i trafił kilka czystych jumpshotów z dystansu.CZYTAJ WIĘCEJ

Pelicans 105 – 111 Jazz

pels_jazz_2_640x332.jpgRaz kolejny New Orleans Pelicans mimo, że byli bardzo bliscy odniesienia zwycięstwa musieli uznać wyższość swoich rywali. Tym razem podczas pobytu w Salt Lake City Pelikany zostały pokonane 111 – 105 przez najgorszą drużynę w lidze, Utah Jazz. Coach Tyron Corbine wykorzystał co ma najlepsze i wygraną zapewnili mu Gordon Hayward (27pkt, 10ast), Derrick Favors (12pkt, 12zb) oraz Enes Kanter (21pkt, 10zb).

Dla Pels najlepszy występ zaliczył tradycyjnie Anthony Davis – 29 punktów, 19 zbiórek, ale dużo wnieśli również Eric Gordon (16pkt, 4ast, 5stl), Jrue Holiday (19pkt, 6 ast, 5strat!) oraz, o dziwo, grający 28 minut – Tyreke Evans. Rezerwowy Pellies zanotował pokaźne 19 „oczek” (dobre 8-13 z gry) i 4 asysty. CZYTAJ WIĘCEJ

Pelicans 95 – 116 Lakers

Pelicans point guard Jrue Holiday drives to the basket against Lakers defender Jordan HillLos Angeles Lakers „odwdzięczyli” się za srogą porażkę w New Orleans dokładnie tym samym u siebie, w LA. New Orleans Pelicans, będący niewątpliwie w dużym dołku, musieli uznać wyższość swoich znacznie bardziej doświadczonych kolegów 95 – 116. Pelikany raz kolejny wypadli bardzo blado na tle swoich przeciwników i zupełnie bez jakiejkolwiek energii zakończyli to spotkanie.

Żaden z zawodników Pels nie może pochwalić się dobrym starciem. Anthony Davis bardzo szybko popadł w problemy z faulami, a Jrue Holiday, Eric Gordon czy Jason Smith wobec szybkiego obrotu spraw i strat ponad 20 punktów nie zagrali zbyt długo. Monty Williams postanowił dać szansę swoim rezerwowym. CZYTAJ WIĘCEJ

Pelicans 94 – 101 Suns

111013_nopphx_tsmainNew Orleans Pelicans w swoim pierwszym meczu krótkiego tripu wyjazdowego przegrali drugie już w tym sezonie starcie z Phoenix Suns. Pelikany raz kolejny zostali pokonani dość łatwymi środkami, bowiem trafieniami zza łuku. Samo spotkanie stało na okropnym poziomie – niemoc strzelecka, multum fatalnych strat i okropna postawa w obronie. Pellies są już 3-4.

Obydwie drużyny pierwszą kwartę zaczęły okropnie. Minimalnie lepsza wydawała się drużyna z Arizony, która jednak pomimo tego, że wymuszała dużo strat to nie potrafiła wykorzystać tego trafiając do kosza. Pelicans popełnili pięć strat w sześć minut, a bardzo duże problemy ze skutecznością miał Eric Gordon. Nieźle po stronie Słońc spisywał się duet Bledsoe-Plumlee. Pomimo trzech strat na starcie w grze Pelikany utrzymywał Jrue Holiday, który zdobył 6 szybkich „oczek”.CZYTAJ WIĘCEJ