Analiza meczu Hornets – Lakers

Hornets postanowili przekonać się na własnej skórze czy nowy Kobe Bryant to tylko zwykły przypadek czy może jednak wielkie objawienie legendy z Miasta Aniołów. Ostatecznie Szerszenie nie dali rady Jeziorowcom, przygrywając po dość brzydkim meczu, któremu nie brakowało efektownych akcji, czy nieodgwizdanych błędów. Jak tym razem zaprezentowali się Nowo Orleańczycy?

CZYTAJ WIĘCEJ

Ławka Hornets przegrywa mecz w Staples Center

Gdyby w meczach koszykówki grało się podobnie jak w piłce nożnej, a w meczu dozwolone mogły być tylko trzy zmiany to Hornets wygraliby to spotkanie. „Szerszenie” przez niemoc strzelecką ławki rezerwowych przegrali jednak w Staples Center z miejscowymi Los Angeles Lakers 106 – 111. 

Los Angeles Lakers zaczęli to spotkanie tak jak robili to jeszcze kilka lat temu, tylko w innym składzie. Dwight Howard wyglądał bardzo solidnie i rozpoczął od przechwyty, bloku i punktów. Dwie trójki na wejściu po dwóch minutach trafili Earl Clark i Steve Nash, a „Jeziorowcy” prowadzili 8 – 4.CZYTAJ WIĘCEJ

Analiza meczu Hornets – Grizzlies

Podszedłem do tego meczu bez empatii. Nie chciałem zbyt wiele wymagać od Hornets, szczególnie w takim pojedynku przeciwko naprawdę mocniejszemu rywalowi, który ma przewagę na każdej pozycji. Jednak ku mojemu zaskoczeniu Pelicans pokazali zęby i to oni dyktowali warunki w tym meczu. No ok, w czwartej kwarcie.

W tym meczu nie brakowało niczego,  nie był on tak interesujący jak dwa poprzednie tego wieczoru (Celtics – Heat i Lakers – Thunder), a nawet mogę stwierdzić, że był dosyć nudny. W drugiej połowie wynudziłem się niemiłosiernie oglądając dwie uzbrojone po szyje armie żołnierzy, którzy zamiast ciężkiej broni białej rzucają się śnieżkami. I to był właśnie taki typ meczu, z twardą obroną, a co za tym idzie z niewielką ilością punktów. W takich spotkaniach o końcowym wyniku decydują, prawie zawsze, szczegóły.

CZYTAJ WIĘCEJ

Hornets lepsi w FedExForum

Minionej nocy w Memphis, Szerszenie podejmowali tamtejszych Grizzlies. Już przed meczem kibice Hornets wiedzieli, że to spotkanie nie będzie należało do najłatwiejszych, a dzisiejsi przeciwnicy z bilansem 28-14 zajmowali 4. miejsce na Zachodzie.

Pierwsza połowa polegała głównie na wymianie punktów z obu stron, lecz po 24 minutach o dwa punkty lepsi okazali się gospodarze, którzy schodząc do szatni wygrywali 45:43. Do połowy świetne spotkanie grał Ryan Anderson (12 pkt), a po stronie Grizzlies najlepiej punktował ich podkoszowy Zach Randolph Z-Bo na swoim koncie miał wtedy 12 punktów i 7 zbiórek.CZYTAJ WIĘCEJ

Analiza meczu Hornets – Rockets

Ten tekst będzie inny, niż poprzednie. Ten mecz był także inny, niż poprzednie. Hornets przegrali ten mecz 15 punktami i chyba ciężko się tu nie zgodzić, że mecz tak naprawdę wygrali Harden, Peterson i Delfino, których Pelicans nie potrafili w porę zatrzymać.

To były urodziny żony Toma Bensona. Oczekiwała na pewno innego prezentu od swoich podopiecznych. Ciężko jednak wygrywa się mecze, w których chyba brakuje dobrego aspektu gry w drużynie. Stagnacja, w którą Hornets wpadli w pierwszej kwarcie była po prostu zbyt bolesna do oglądania.

CZYTAJ WIĘCEJ

Rockets bezlitośni w Nowym Orleanie

Bez jakichkolwiek problemów drużyna przejęta w tym roku przez Jamesa Hardena wygrała z New Orleans Hornets. Houston Rockets po słabym starcie szybko jednak przejęła prowadzenie i nie oddała go już do końca spotkania. Dzięki fantastycznej obronie, szybkim tempie gry, świetnej postawie Jamesa Hardena i gwizdkom sędziowskim „Rakiety” ograły „Szerszenie” w ich własnej hali 100 – 82. 

W mecz o wiele lepiej weszli gospodarze z Nowego Orleanu. Przede wszystkim Eric Gordon w 4 minuty miał 7 punktów po tym jak znakomicie bronił i wymusił dwie straty w  kontrach zdobywał punkty po akcjach z „góry” i zza łuku. Hornets wygrywali już 11 – 5, ale jak szybko zrobili sobie tę przewagę tak szybko ją stracili i w kilka minut po akcjach Jamesa Hardena Rockets prowadzili 14 – 11. CZYTAJ WIĘCEJ