Gordon prowadzi zespół do zwycięstwa

Powracający po kontuzji Eric Gordon poprowadził New Orleans Hornets do 7 zwycięstwa w sezonie. Zespół z Luizjany z kwitkiem odprawił drużynę Charlotte Bobcats wygrywając 95-98. Powracający lider „Szerszeni” swoim występem udowodnił, że pomimo licznych kontuzji wciąż jest świetnym graczem, który swoją obecnością na parkiecie sprawia różnice. Spotkanie obfitowało w masę niespodziewanych rozwojów wydarzeń, które trzymały w napięciu aż do samej syreny końcowej.

Ostatnie spotkania New Orleans Hornets przyzwyczaiły do niezwykle wyrównanego przebiegu meczów, nie inaczej było i tym razem. Obie drużyny na początku pierwszej kwarty szły łeb w łeb nie pozwalając przeciwnikowi na znaczące odskoczenie punktowe. Głównym motorem napędowym w tej części spotkania był Anthony Davis, którego świetna gra w obronie ( m.in genialny blok na MKG) oraz skuteczna gra w ataku pozwoliła na utrzymywanie kontaktu z Bobcats.

CZYTAJ WIĘCEJ

Kolejna porażka

Seria 2 zwycięstw z rzędu? Nie tym razem. Drużyna New Orleans Hornets po raz kolejny w tym sezonie musiała uznać wyższość swoich rywali. Podopieczni Monty Williamsa po niezwykle dramatycznym meczu ulegli Toronto Raptors 97-104. Przegrywając w dzisiejszym spotkaniu „Szerszenie” umocniły swoją pozycję na dnie konferencji zachodniej. 

Gracze Hornets rozpoczęli spotkanie z dużym impetem, grając niezwykle twardo w obronie oraz skutecznie w ofensywie co poskutkowało serią punktową 8-1, przyjezdni nie zwlekali jednak zbyt długo z odpowiedzią szybko zdobywając 4 punkty. Udane akcje Raptors nie podłamały jednak skrzydeł „Szerszeniom”, którzy w dalszym ciągu konsekwentnie realizowali narzucony przez siebie styl gry uciekając swoim rywalom na 10 punktów.

CZYTAJ WIĘCEJ

Rookie Watch #2

Drugi odcinek mojej serii „Rookie Watch” gdzie będę sprawdzał jak debiutanci New Orleans Hornets radzą sobie w nowym, wielkim, świecie najlepszej ligi koszykówki NBA. Pod lupę będę brał oczywiście Dariusa Millera, Briana Roberts, Austina Riversa oraz wybranego z pierwszym numerem draftu Anthony’ego Davisa. 

New Orleans Hornets od 4. grudnia do ostatniego meczu z Orlando Magic nie wygrali żadnego spotkania. Niemoc zwyciężania trwała więc prawie 23 dni, aż do rywalizacji z „Magikami” w ich własnej hali, gdzie zostali pokonani przez „Szerszenie” 97 – 94. Hornets legitymują się bilansem 6-22 i zajmują ostatnie miejsce na Zachodzie i 29. w całej lidze tuż przed najgorszymi Washington Wizards (3-23). CZYTAJ WIĘCEJ

Hornets przerywają pasmo porażek

New Orleans Hornets byli o krok od ustanowienia nowego rekordu organizacji – 12 porażek z rzędu. „Szerszeniom” udało się jednak wybronić mecz w Orlando i ostatecznie po zaciętej końcówce wygrali z gospodarzami 97 – 94. Swoje career-high w ilości punktów zaliczył Greivis Vasquez, a fenomenalny występ w barwach Magic zagrał Jameer Nelson. Warto dodać, że dla Hornets jest to pierwsza wygrana od 4. grudnia. 

Spotkanie w Orlando zaczęło się dosyć wyrównanie. Bardzo dobrze spisywał się Anthony Davis oraz Robin Lopez, który jest chyba najlepiej zaczynającym spotkania centrem w lidze, serio. Po stronie „Magików” trójki trafiali na wejściu Arron Afflalo i Jameer Nelson, którzy utrzymywali drużynę w grze w pierwszych minutach. CZYTAJ WIĘCEJ

Hornets po słabej drugiej połowie przegrywają z Pacers

„Szerszenie” przedłużyli swoją serię porażek do 11-tu po przegranej na własnym terenie z Indiana Pacers. Porażka jest tym bardziej bolesna bowiem drużyna prowadzona przez Monty’ego Williamsa miała już w pewnym momencie aż 22-punktową przewagę. Taka fatalna seria w wykonaniu „Szerszeni” to wyrównanie najdłuższej seria porażek w historii organizacji od czasu przenosin do Nowego Orleanu. Jak nie trudno się domyślić – Hornets pewnie utrzymują swoją ostatnią lokatę na Zachodzie.

New Orleans Hornets zaczęli od początku bardzo dobrze w defensywie, co spowodowało dwie straty w dwóch pierwszych posiadaniach Pacers. Już na początku równo z syreną 24 sekund za „trzy” trafił Greivis Vasquez, aby później spudłować kilka rzutów z rzędu. Dobrze spisywał się Robin Lopez, który już po czterech minutach miał 4 punkty i 3 zbiórki. Obydwie drużyny zaczęły jednak ten mecz bardzo niemrawo i nie potrafiły znaleźć odpowiedniego środka na obronę przeciwników. Wyśmienitą pracę w obronie wykonywał Anthony Davis co doprowadziło, że David West w pewnym momencie był 1-6 z gry. Ostatecznie to „Szerszenie” wygrały pierwszą partię 18-11. CZYTAJ WIĘCEJ

Klęska goni klęskę

New Orleans Hornets przegrali już 17 mecz w sezonie, a szósty z rzędu. W Luizjanie nie dzieje się najlepiej i to nie tylko z powodu absencji Erica Gordona, który nadal zbija niezłą kasę za siedzenie w domu.

„Szerszenie” nie sprostały tym razem „Leśnym Wilkom” z zimnej Minnesoty. Gospodarze z Nowego Orleanu do ostatnich minut walczyli o zwycięstw, lecz porażka 23:32 w trzeciej kwarcie – przekreśliła ich szansę na odniesienie korzystnego wyniku. Miejscowi kibice po raz kolejny opuszczali więc halę ze spuszczonymi głowami.CZYTAJ WIĘCEJ