Kolejne zwycięstwo Hornets!

Kolejne zwycięstwo nad wyżej notowanym rywalem stało się faktem! New Orleans Hornets po bardzo dobrym spotkaniu pokonali drużynę Boston Celtics  90-78 przedłużając swoją serię zwycięstw do dwóch meczów. Jednym z głównych wydarzeń dzisiejszego spotkania było starcie trenera Celtics Doca Riversa z jego synem Austinem. 

Początek pierwszej kwarty owocował w bardzo wyrównaną grę  żadna z drużyn na dobrą sprawę nie potrafiła przejąć inicjatywy, dopiero 4 kolejne punkty Bradleya pozwoliły odskoczyć drużynie Celtics na 4 punkty. Dalsza część kwarty owocowała w sporą liczbę błędów z obydwu stron. Dużo lepiej w tym fragmencie gry spisywali się gospodarze, którzy konsekwentnie wykorzystywali straty popełniane przez graczy Hornets odskakując „Szerszeniom” na 11 punktów.CZYTAJ WIĘCEJ

Hornets znacznie lepsi od Sixers

Minionej nocy w Wells Fargo Arena odbyło się spotkanie, w którym „Szerszenie” podejmowali tamtejszych Sixers. Dla Hornets był to ważny mecz, ponieważ tym spotkaniem mogli rozpocząć swoją nową zwycięską serię. 

Pierwszą kwartę zdecydowanie wygrali goście. Drużyna Monty’ego Williamsa, w pierwszych 12 minutach spotkania świetnie prezentowała się zarówno w obronie jak i w ataku. Po niecałych 6 minutach tego meczu, Szerszenie wygrywali już 17:9 i widać było ich niesamowicie dobrą formę, którą prezentują w ostatnich tygodniach. W ekipie NOH po pierwszej kwarcie najlepiej prezentował się Greivis Vasquez (11 pkt), natomiast w drużynie Szóstek brylował Jrue Holiday (8 pkt).CZYTAJ WIĘCEJ

Knicks przerywają serię Hornets

New York Knicks przerwali serię czterech zwycięstw z rzędu New Orleans Hornets wygrywając z „Szerszeniami” 87 – 100. Hornets po bardzo dobrej pierwszej kwarcie później już przygaśli, a do zwycięstwa gospodarzy z Nowego Jorku poprowadzili znakomici Chris Coopeland i Carmelo Anthony. 

Pierwszą kwartę New Orleans Hornets rozpoczęli znakomicie. Bardzo dobre piłki dostawał Anthony Davis, który kończył akcje punktami, swoje dołożył również Robin Lopez, a po indywidualnych akcjach i dobrej obronie Eric Gordon prowadził drużynę do coraz to większego prowadzenia. Jedyne zagrożenie po stronie rywali siał Chris Copeland, który w bardzo krótkim czasie niekryty trafił z miejsca trzy „trójki” z rzędu i podtrzymywał drużynę z Nowego Jorku w grze. CZYTAJ WIĘCEJ

Hornets w gazie – czwarte zwycięstwo z rzędu!

New Orleans Hornets wciąż w gazie! „Szerszenie” wygrały już czwarty mecz z rzędu, a przeszkodzić im w tym nie zdołali Minnesota Timberwolves. „Leśne Wilki” po doskonałej pierwszej kwarcie nie utrzymali prowadzenia do końca spotkania, bo całkowicie inicjatywę przejęła ekipa Monty’ego Williamsa. Doskonałe spotkanie po raz kolejny rozegrał nie kto inny jak Greivis Vasquez. 

Pierwszą kwartę w wykonaniu Hornets można porównać do tej kiedy nie istnieliśmy w meczu z Charlotte Bobcats. T-Wolves rozbijali z każdą kolejną akcją obronę „Szerszeni”, a sami bronili bardzo dobrze przez co NOH nie potrafili zdobyć praktycznie żadnych prostych punktów. Wyśmienicie w mecz weszli Kirilenko i Peković, a to właśnie oni w ostatnim pojedynku tych drużyn poprowadzili Minnesotę do zwycięstwa. CZYTAJ WIĘCEJ

Spurs pokonani!

Kolejna, bo już druga z rzędu wygrana New Orleans Hornets stała się faktem! Po pokonaniu byłych Mistrzów NBA – Dallas Mavericks – „Szerszeniom” tym razem udało się zwyciężyć z jedną z najlepszych ekip w lidze – San Antonio Spurs. „Ostrogom” nie udało się przejść wyśmienitej obrony drużyny z Luizjany i musieli uznać wyższość przegrywając ostatecznie 88 – 95. 

Zacznijmy od tego, że dla New Orleans Hornets jest to pierwsza wygrana nad ekipą Grega Poppovicha od 23 stycznia, 2011 roku – od tamtej pory byliśmy ze Spurs 0-6. „Szerszenie” mają w tym sezonie po raz drugi serię dwóch wygranych z rzędu, ostatni raz dokonali tego 3 stycznia pokonując Chicago Bulls.CZYTAJ WIĘCEJ

Hornets wygrywają z Mavs po dogrywce

Dallas Mavericks przedłużyło swoją serię porażek po dogrywce do dziesięciu dzięki(?) czemu wyrównali już pod tym względem rekord Hawks, Warriors i Timberwolves. Tym razem drużyną, która pokonała drużynę Dirka Nowitzkiego po dogrywce okazała się być New Orleans Hornets, którzy wygrali 99 – 96. Powrót do pierwszej piątki i bardzo dobra gra Dirka została więc popsuta, ale zupełnie inaczej wyglądał natomiast powrót do S5 Erica Gordona, który przez cały mecz zawodził, ale ostatecznie to on dał drużynie zwycięstwo trafiając rzut będąc dodatkowo przy tym faulowany przez co wyprowadził „Szerszenie” na trzy punkty prowadzenia czego już nie oddali. 

Spotkanie odbywające się w Dallas rozpoczął Anthony Davis, który zdobył pierwsze punkty po podaniu Erica Gordona. Obydwie drużyny miały problemy w wejściu w mecz. Szczególnie Eric Gordon i O.J. Mayo mieli problemy w trafieniu obręczy. Dopiero później po podaniach Gordona i Vasqueza Hornets zaczęli trafiać i przy wyniku 15 – 10 i „trójce” Ryana Andersona Rick Carlise musiał poprosić o „czas”. CZYTAJ WIĘCEJ