New Orleans Pelicans kontynuują swoją dobrą serię zwycięstw i tym razem pokonali znacznie wyżej rozstawionych Atlanta Hawks. Czwarty zespół Konferencji Wschodniej jedynie przez chwilę zdołał nieco zagrozić gospodarzom w Nowym Orleanie, ale ostatecznie zostali pokonani 100 do 105.
Pelikany od samego początku zaczęli spotkanie nieco lepiej niż przyjezdne Jastrzębie. Bardzo dobrze spisywał się Eric Gordon, a wszechstronnie pod koszami grał również Anthony Davis. Dopiero na przełomie pierwszej i drugiej kwarty prowadzenie zaczęło się nieco załamywać i przez kilka minut byliśmy świadkami grania kosz za kosz.CZYTAJ WIĘCEJ

New Orleans Pelicans mimo bardzo dobrych pierwszych trzech kwart nie dali rady drugiemu najlepszemu zespołowi Konferencji Zachodniej – San Antonio Spurs. Pelikany jest w czwartej ćwiartce spotkania mogli pochwalić się blisko 10-punktowym prowadzeniem. Niesamowita gra Tony’ego Parkera i szybkie tempo Ostróg kompletnie jednak rozbiło defensywę Monty’ego Williamsa i doprowadzili do comebacku, który przeistoczył się w prowadzenie na kilkadziesiąt sekund przed końcem meczu.
New Orleans Pelicans odnieśli już 5 zwycięstwo w ostatnich 7 spotkaniach. Tym razem pokonani z Nowego Orleanu wyjadą Chicago Bulls, dla których zdecydowanie nie był to miły i łatwy mecz do rozegrania. Pelikany kolejny raz do wygranej poprowadził niezawodny Anthony Davis.
Nie mogło być inaczej. Szpital w zespole z Nowego Orleanu zmusił praktycznie oddać mecz w Minneapolis. Drużyna Monty’ego Williamsa bez większych szans na zwycięstwo odnieśli już 26 porażkę w tym sezonie przegrywając z prowadzonymi przez Kevina Love’a, Timberwolves 77 – 88.
Anthony Davis to All-Star pełną gębą i potwierdził to kolejny raz. New Orleans Pelicans wygrali trzecie spotkanie z rzędu (najdłuższa taka seria w tym sezonie, a przypomnijmy, że Pelikany radzą sobie bez Holiday’a, Andersona i Smitha). Tym razem kolejny raz bez większych problemów Pellies ograli Cavaliers na ich własnym terenie 100 – 89.
Osłabieni New Orleans Pelicans bardzo gładko wygrali spotkanie na własnym terenie z również osłabionymi brakiem Nika Vucevicia – Orlando Magic. Pelikany od pierwszych minut przejęli prowadzenie w meczu i nie oddali go już do ostatniego gwizdka, mimo, że Magikom w pewnym momencie udało się podgonić stawkę. Dla Pelicans była ta druga wygrana z rzędu i z bilansem 18-25 zajmujemy 12. lokatę na Zachodzie.