New Orleans Pelicans minionej nocy odbyli podróż do Detroit. Każdy spisywał drużynę na srogą porażkę, bowiem tuż przed spotkaniem pojawiła się informacja o braku Tyreke Evansa (choroba). Doliczajac kontuzjowanych Jasona Smitha, Ryana Andersona oraz Jrue Holidaya nie mogliśmy oczekiwać pozytywnego wyniku.
Mecz był po prostu przedziwny. Pierwsze dwie kwarty były dość wyrównane z lekką przewagą gospodarzy. Trzecia odsłona to totalna dominacja Pistons, a właściwie jednego zawodnika – Brandona Jenningsa, który potrafił zanotować 18 punktów w 12 minut. Run 30-4 mówi sam za siebie, lecz w czwartej kwarcie do głosu zaczęli dochodzić Pelicans.CZYTAJ WIĘCEJ

New Orleans Pelicans odnieśli kolejną porażkę w styczniu i są jedną z najgorszych ekip w roku 2014 w lidze. Tym razem zdecydowanie lepsi okazali się przyjezdni z Sacramento, Królowie. Podopieczni byłego asystenta Monty’ego Williamsa, Mike’a Malone’a ograli Pelikany aż 114 – 97.
New Orleans Pelicans wciąż przegrywają. To już 8 porażka z rzędu podopiecznych Monty’ego Williamsa, którzy wyraźnie osłabieni brakiem Jrue Holiday’a i Ryana Andersona nie potrafią sobie poradzić z żadnym rywalem, głównie na przełomie trzeciej i czwartej kwarty. Wojownicy Marka Jacksona wygrali w Nowym Orleanie 97 – 87 i zaliczyli ładny sweep na Pelikanach w tym sezonie w postaci 3 zwycięstw.
New Orleans Pelicans odnieśli siódmą porażkę z rzędu. Tym razem po słabej trzeciej kwarcie i zaprzepaszczeniu nawet ponad 14-punktowej przewagi lepsi okazali się Houston Rockets. Pelikany nie zdołały wykorzystać nawet świetnego spotkania w wykonaniu Erica Gordona i umocniły się na pozycji numer 12 na Zachodzie.
Najlepszy zespół Zachodu – San Antonio Spurs – odnieśli piątą wygraną z rzędu, która umocniła ich na fotelu lidera. Pokonani New Orleans Pelicans musieli pogodzić się już natomiast z serią sześciu porażek i głównie przez kontuzje Jrue Holiday’a, Ryana Andersona i Tyreke’a Evansa, zespół Monty’ego Williamsa spadł już na 12. pozycję w Konferencji.